Nordic Walking we wiosennym wydaniu

Nordic Walking wiosną, czyli co tam nowego u Ciebie Kolego?

Po dłuższej nieobecności wracam –  Wasz szalony Instruktor. W nieco innym wydaniu, w nieco innej formie ale wciąż potrafię wycisnąć z Was pot i łzy. Nie jedno jeszcze razem przejdziemy na kijach i nie poddamy się naszym słabościom. Na trasie na zawodach, czy bardziej prywatnie, wspólnie intymnie.

Wiosna przyniosła zawrotne zmiany (o mały włos nie połamały mi się kije), mam nadzieję że zmiany pojawiły się także i u Was – wszak słońce pobudza i aż się chce poruszać. Liczę na to, że zimowi ciukacze nie przestali chodzić a ciepła aura marca i kwietnia rozgrzała i zachęciła Was jeszcze bardziej do boju. Liczę też na to, że niedługo spotkamy się na szlaku.

Chciałam serdecznie przywitać wszystkie nowe osoby które dołączyły do grona osób czytających blog, jeśli nie znamy się osobiście mam dużą nadzieję że niedługo się poznamy. Że będę mogła was wprowadzić w tajniki chodzenia z kijami oraz pokazać wam jak to się naprawdę robi. Możecie także liczyć na to że zarażę was zajawką do wycieczek z kijami Nordic Walking oraz treningów na trudniejszych szlakach. Nordic Walking to wspaniała dyscyplina, a kije można zabierać ze sobą dosłownie wszędzie. Chodzenie z kijami przynosi niesamowite korzyści dla ciała i umysłu. A kiedy dodać do siebie ciukanie, las, łąki i bezdroża wychodzi pełnia szczęścia. Także zapraszam do lektury. Zapraszam do pisania komentarzy ale przede wszystkim zapraszam na wspólne treningi 🙂

Co w trawie piszczy po zimie? Jeszcze nie Świerszcze ale na pewno niedługo zaczną śpiewać. Skoro przyleciały już jaskółki wiosna na pewno się zaczęła i już nie odejdzie mimo gorszej aury ostatnimi dniami.

Osoby które przepracowały zimę, nie bały się deszczu i mrozu, bo przecież w tym roku śniegu to było jak na lekarstwo, teraz mogą cieszyć się pełnią możliwości chodzenia z kijami – na pewno wychodziły już swoje kilometry. Przypominam że nauka chodzenia z kijami to jedno – dość łatwo przyswoić nowe ruchy ciała i nauczyć się nowego kroku, trudniej już natomiast wdrożyć całość i zacząć chodzić płynnie. Kluczem do chodzenia z kijami Nordic Walking jest regularne chodzenie i wychodzenie swoich kilometrów. Jeśli więc ktoś przestał trenować, może  pożałować albo wpaść na trening przypominający.

Mimo chłodniejszych miesięcy może tylko cieszyć fakt, że coraz więcej osób chce chodzić oraz to, że chce chodzić prawidłowo. Dobrze, że świadomość rośnie, a ludzie chcą poznawać możliwości kijków (bywa iż jedynie z ciekawości, a później NW pochłania ich na poważnie). To grono osób nie zraża się pierwszymi porażkami, szybko kupuje odpowiednie kije i zaczyna regularnie chodzić.

Może także cieszyć kolejny fakt, choć bardziej smutny, że Nordic Walking zaczyna być dostrzegany jako duża pomoc dla osób z chorym kręgosłupem. Niestety kasuje nas stres, szybkie życie i praca. Nie mamy czasu na relaks, nie mamy czasu na przyjemności, na nic nie mamy czasu bo tylko pracujemy – gdzie tu jeszcze mowa o ćwiczeniach. Długo tak nie można więc organizm nie wyrabia i pojawiają się dolegliwości. Pierwsze symptomy zaobserwować można w postaci zmęczenia i sztywnych pleców oraz bólu karku. Ściśnięte ramiona, uczucie spięcia w łopatkach to objawy rzucania się stresu w obszar naszego ciała. To ostatni moment, kiedy możemy działać. Rozładować napięcie zbierane każdego dnia. Jeśli się zaniedbamy w krótkim czasie może dojść do zwyrodnienia kręgosłupa. Później każda historia wygląda już podobnie – lekarz, rehabilitacja (kończy się różnie – sprawność umiarkowana, bądź niepełnosprawność). Namawiam gorąco, zachęcam, 30 minutek z kijami czyni cuda dla Twojego umysłu i ciała. Jestem pewna, że znajdziesz te kilka minut choć dwa razy w tygodniu. Niech nie będzie zbyt późno, większość problemów z kręgosłupem można rozćwiczyć we wczesnym stadium już wtedy, kiedy zaczynamy odczuwać osłabienie pleców.

Wracając… Choszczówka to jedno z piękniejszych zakątków okolicy Warszawy i cieszy mnie łączenie tej przyjemności z pożytecznym. Rośnie grono osób, które uwielbiają tu przyjeżdżać, cisza i spokój, brak odgłosów z ruchliwych tras – dzicz, wspaniała przyroda oraz stada dzikich zwierząt. Niby Warszawa ale już nie Warszawa – taka, jakiej nie znacie. W mojej ocenie w lepszym wydaniu, a propozycji do trenowania tutaj nie brakuje. To właśnie tu trenujemy najwięcej i nie ma osoby na której Choszczówka nie pozostawia wrażenia – zapraszam serdecznie, przekonajcie się sami 🙂

Nordic Walking na Maj

Maj nie tylko pachnący, będzie czasem 9 miesięcy – zapraszam serdecznie wszystkie Panie ciężarne, rozpoczynamy treningi, które będą odbywały się dwa razy w tygodniu, wzbogacone o ćwiczenia wzmacniające ciało ale i wydolność. Fantastyczna możliwość poprawy kondycji przed porodem. Nie martwcie się, że jesteście osłabione – na pewno damy radę, Panie które teraz trenują także są w różnej kondycji, a w ciąży to wiadomo – wysiłek idzie za dwoje. Warto się poruszać choćby dlatego, aby się dotlenić. Na treningach odnajdą się także Panie po porodzie – wydajność spotkań jest mniej więcej ta sama, a jeśli ktoś potrzebuje większego wycisku bez problemu o to zadbamy 😉

Pozostaje mi życzyć udanej Majówki, dużo słońca i ciepłych promyków! Nastrójcie się pozytywnie i do zobaczenia na kijach!

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz