Kurtka do Nordic Walking

Kurtka do Nordic Walking ale jaka? Bardzo często udzielam odpowiedzi mailowych, bądź rozmawiamy na treningach, jakie ubrania do Nordic Walking najlepiej się sprawdzają.

Chciałam się pochwalić swoim nabytkiem Agu Emilia, super kurtka na kije i nie tylko!

Kurtka do Nordic Walking Emilia Fleece Agu to kurtka niby rowerowa ale z rowerową niewiele ma wspólnego, no może te kieszonki ale o tym za chwilę.

Nikt nie lubi ubierać się jak bałwan, ubiór na cebulkę w przypadku Nordic Walking także sprawia więcej kłopotu, niż byśmy sobie tego życzyli. Chyba, że mówimy o spacerze z kijami, bądź wybieramy się średnim i wolnym tempem na wycieczkę do lasu – wtedy warto ubrać się szczelnie, ta szczelność natomiast uwiera przy treningu z kijami, gdyż nasze ciało podczas intensywnego marszu szybko się przegrzewa.

Idąc za tą myślą, aby nie ubierać się zbyt grubo ale i nie marznąć doszłam do wniosku, że potrzebuję nowej kurtki… Mój syn zainspirował mnie sugestią, abym zakupiła bluzo kurtkę z membraną, która nie będzie za ciepła ale i nie przepuści wiatru. No więc wzięłam się do wertowania magazynów w poszukiwaniu takowej kurtki. Mój wybór przypadkiem padł na markę Agu, nie znałam tej firmy ale postanowiłam zaryzykować w końcu to nie chińszczyzna stadionowa, tylko porządna, Holenderska firma, która produkcją ubrań sportowych i nie tylko zajmuje się od 1966 roku!

Kupując kurtkę, bluzo kurtkę kupowałam ją z myślą, że będzie to kurtka do Nordic Walking ale i na rower, ponieważ na co dzień najczęściej poruszam się na rowerze, mijając korki i rozwijając formę. Zależało mi na czarnym kolorze, o jaki de facto trudno teraz przy ofercie sportowej, na kroju damskim, takich ubrań to w ogóle można szukać ze świeczką no i żeby cena nie była zaporowa. Yes! Znalazłam! Zamówiłam i przyjechała…

Po otwarciu paczki moim oczom ukazał się plusz – filc, jak tam sobie kto chce, niech nazywa. Zmartwiłam się tym faktem, bo sierść, śmieci, kurz, wszystko na takiej kurtce widać… że nie zauważyłam tego wcześniej… masakra. No nic, jak już jest to chociaż ją wypróbuję pomyślałam. I tak też uczyniłam.

Traf chciał, że tego samego dnia miałam ustawione treningi, więc trzeba było się zebrać i jechać. Założyłam zatem mój nowy nabytek, zimno było tego dnia za oknem – jakieś 0-2 stopnie, na to jeszcze softshell i ruszyłam w teren. Szybko się okazało, że ubrałam się zbyt grubo. Ku mojemu zdziwieniu kurtka okazała się niezwykle ciepła, więc trzeba było się rozebrać. Po godzinie zdjęłam nie tylko softshell ale i bluzę spod spodu, została jedynie koszulka termiczna na długi rękaw marki Crivit (do kupienia tanio w Lidlu, co sezon rzucają za około 50zł. Jest to tani i solidny zakup). Jeszcze szybciej się okazało, że zakochałam się w tej bluzie.

Taka kurtka do Nordic Walking to marzenie, mimo uprzedzenia na początku szybko się przekonałam i polubiłam z nowinką, a cieszy nie tylko funkcjonalnością ale i przyjemną w dotyku miękką tkaniną.

Trochę technicznych aspektów: cztery, pojemne i wygodne kieszenie na schowane wewnątrz suwaki – dwie na przedzie, dwie na tyle w okolicy nerek. Super miejsce na dokumenty i telefon. Suwaki i szwy kontrastowo turkusowe jako element ozdobny. Kurtka w środku wyszyta kontrastową, turkusową siateczką oraz ortalionem, dzięki czemu unikamy sytuacji w której skóra się poci i materiał przykleja się do ciała (często spotykane w kurtkach softshell czy goretex), takie wykończenie sprawia także, że między skórą, a kurtką tworzy się poduszka powietrza, która grzeje nas jak puch korzystając z ciepła, które wygenerujemy. Przy biodrach troki umożliwiające dopasowanie kurtki do ciała, zamyka się także w ten sposób dopływ powietrza i ogranicza efekt podwiewania. Fason jest dobrze skrojony. Podkreśla sylwetkę, biust oraz linię ramiona. Nieco dłuższy tył (prawie się tego nie dostrzega) powoduje, że kurtka nie zawija się do góry podczas ćwiczeń i treningu. Jest to jeden z ulubionych aspektów wykorzystywania ciuchów rowerowych do Nordic Walking. Jeśli chodzi o rękawy, to nie są one może zbyt wydłużone. Powiedziałabym, że średnie i mogłyby być dłuższe ale ujdą. Wykończone na końcu dodatkowym materiałem w rodzaju lycry, zamyka ona rękawy i nie wieje. Wysoki, dobrze dopasowany kołnierz pod szyją chroni przed wiatrem. Kurtka wyśmienicie sprawdziła się także podczas deszczu. Nie była to ulewa ale dość mocno zacięło. Nie było nic czuć wewnątrz, ani mokrego, ani zimnego, jak w przypadku kurtek softshell czy goretex. Ktoś powie, kurtki narciarskie czy trekkingowe mają te same zalety… otóż mają też wiele wad. Nie raz podczas treningu osoby korzystające z takich kurtek doświadczyły, że obszerny fason kurtki sprawia kłopot, bo ręce i kije krępują się, zaczepiają. Obszerne, wypchane kieszenie uniemożliwiają swobodę ruchu. Nie wspomnę o szeleście takiej sztywnej kurtki. Trening wtedy wygląda jak mozolny marsz pod niekończącą się górę. Ubrania do Nordic Walking powinny być minimalistyczne i z takiego założenia wychodzimy. Mamy do dyspozycji odzież rowerową i do biegania, która jest na tyle profesjonalna i przystępna cenowo, że nie ma co się męczyć.

Kurtka do Nordic Walking Agu Emilia Fleece chroni nie gorzej, niżeli inna marka kurtki trekkingowej w wersji zimowej. Daje szczelność przed wiatrem, jednocześnie zapewnia komfort cieplny w 100% znaczenia tych słów. Ponad to w odróżnieniu od znanych softshelli i goretexu jest elastyczna i oddaje ciepło, nie powoduje skraplania się i zamoczenia w warstwie wewnętrznej. Kurtka idealnie sprawdzi się bez dodatkowej warstwy zewnętrznej przy 0-10 stopniach (wyżej jest już zbyt gorąco), przy temperaturze -15 będzie doskonałą bazą grzewczą na koszulkę termiczną i pod softshell.

Jeszcze coś o rozmiarach – M to 40. Ja duża kobita jestem, wysoka, dobrze zbudowana i Mka jest luźna. Osoby szczupłe, drobne powinny wybierać Ski. Osoba 170 wzrostu, nosząca rozmiar M i L odnajdzie się w kurtce o rozmiarze M. Model dostępny w kolorze czarnym oraz turkusowym – żaruwiastym 🙂

Tutaj możecie zobaczyć więcej zdjęć kurtki.

Polecam!

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz