Bielizna termiczna na Nordic Walking

Temperatura za oknem nieco spadła, pogoda już nie rozpieszcza nas hiszpańską bryzą. Co założyć na trening w naszych realiach? Z pomocą przychodzi bielizna termoaktywna.

 

Pogoda postanowiła nas trochę przyoszczędzić, więc kije w ręce i do roboty! Koniec narzekania na omdlewanie i obrzydliwy upał. Wymówek dość i zasuwamy w las! Hell girl! Nordic Walking! Po tych gorących dniach temperatura 20 stopni wydaje się być optymalna, a nawet idąca w kierunku „chłodno”. Przynajmniej ja tak odczuwam po okresie adaptacji do upału. Co zrobić? Trening treningiem ale jak się spocimy i nas zawieje, to przeziębienie gotowe – do czasu aż znowu się zaadaptujemy. Z jednej strony nasz klimat predysponuje nas do nabywania odporności, zmiany ciągle narażają nasz organizm na pracę i przystosowanie się, co jest korzystne dla zdrowia ale w okresach przejściowych, przy skokach temperatur lepiej się zabezpieczyć. Do czego zmierzam? Ano do tego, że teraz na trening nie wystarczy bawełniany topik, czy nylonowa koszulka, która przy 30 stopniach daje nam chłodny kompres w postaci wody, którą wypociliśmy. Przy 17-20 stopniach potrzebujemy koszulki, która odprowadzi wodę od skóry, zarazem szybko wyschnie. Polecam zapatrzyć się w ubranko w stylu koszulka termiczna. Nie będę tutaj reklamować żadnej firmy, chodzi jedynie o dobranie odpowiedniej, najlepiej markowej koszulki, aby mieć pewność, że jej technologia wykonania oraz skład materiału rzeczywiście spełnią swoje funkcje. Model takiej koszulki zapewni nam suchość na skórze, szybko odciągnie wodę, delikatnie otuli i nie doprowadzi do przeziębienia, o które przy warunkach, jakie są za oknem, wierzcie mi, nie trudno Do dzieła

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

  Subscribe  
Powiadom o